PYŁEK KWIATOWY - CZYLI APITERAPIA W NATARCIU

Apiterapia to leczenie wielu schorzeń za pomocą produktów pszczelich. Wiele osób do dziś nie zdaje sobie sprawy, że produkty pszczele...


Apiterapia to leczenie wielu schorzeń za pomocą produktów pszczelich. Wiele osób do dziś nie zdaje sobie sprawy, że produkty pszczele są naprawdę wartościowe. W apiterapii stosuje się miód, propolis, mleczko pszczele, jad pszczeli, wosk i pyłek kwiatowy.

Poprzednia zima nie była dla mnie łaskawa - zapalenie płuc, oskrzeli, przeziębienia, grypa i to wszystko w zaledwie 4 miesiące. Próbowałam naprawdę wielu rzeczy na wzmocnienie odporności od jagód goji, przez jagody acai po sam miód manuka i muszę stwierdzić, że nic tak nie wzmocniło mojego organizmu jak właśnie pyłek kwiatowy. Sprawił on, że zima mi niestraszna i minusowe temperatury również!




Czym jest pyłek kwiatowy?

Pyłek kwiatowy, to nic innego jak męskie komórki rozrodcze, które produkują kwiaty. Pszczoły zbierają pyłek i mieszają go z odrobiną miodu, nektaru lub po prostu śliną, formują to w kulki tzw."obnóża". Pamiętajmy o tym, że chociaż pyłek kwiatowy jest mniej popularny, to na pewno zawiera o wiele więcej cenniejszych składników niż popularny miód.  

Właściwości pyłku

Wspomniałam już o wzmocnieniu odporności, które dla mnie jest istotnym powodem, dla którego spożywam pyłek. Skład pyłku jest bardzo zachęcający, zawiera mnóstwo makro i mikroelementów tj. żelazo, wapń, magnez, krzem, siarka, miedź, srebro, chrom, cynk i wiele innych, cennych składników. 

Znane właściwości pyłku kwiatowego to: 

- zawiera więcej witaminy C niż np. jabłka, stąd jego świetne działanie na odporność człowieka,
- zawiera spore ilości żelaza i jest polecany osobom, które walczą z anemią,
- pyłek działa antydepresyjnie, zmniejsza nerwowość, wycisza organizm,
- przywraca prawidłowe krążenie krwi,
- zawiera wiele witamin B, które korzystnie wpływają na nasz wzrok i cerę,
- wspomaga pamięć oraz koncentrację,
- reguluje trawienie,
- leczy choroby wątroby.

To co ja zauważyłam, to znaczna poprawa odporności organizmu, lepsze samopoczucie i na pewno poprawa stanu cery.




Stosowanie pyłku

Osobiście zmieliłam obnóża z tego względu, że zmielony pyłek lepiej się przyswaja. Zaleca się jego stosowanie 2-3 razy dziennie po małej łyżeczce. Osobiście stosuję dwa razy dziennie i dodaję go do letniej herbaty! Ważne jest to, aby nie była ona gorąca. Pyłek kwiatowy można dostać w wielu sklepach ze zdrową żywnością, zielarskich, jak i u znajomego nam pszczelarza.
Na opakowaniu napisane jest, że zaleca się stosowanie pyłku pszczelego 1-3 miesięcy, wtedy można zauważyć najlepsze efekty. Kupiłam go w sklepie zielarskim i zapłaciłam 30 zł za 200g słoiczek.

Przeciwwskazania

Musimy pamiętać o tym, że występują uczulenia na produkty pszczele. Rzadko bo rzadko, ale są osoby, które nie mogą korzystać z dobrodziejstw apiterapii. Więc zanim zaczniemy używać kwiatowego pyłku przez dłuższy czas, spróbujmy najpierw jego niewielką ilość i obserwujmy nasz organizm. Jeżeli nie pojawi się biegunka, nudności, wysypka, to możemy spokojnie go spożywać.

You Might Also Like

35 komentarzy

  1. słyszałam wiele dobrego o pyłkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuje takiego nawału chorób! Pyłki sa ok, stosowałam kiedyś, ale teraz przestawiłam się na nie co aktywniejszy tryb życia i regularne jedzenie i odpukać ponad 10 lat nie miałam antybiotyku w ustach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmniejsza nerwowość, wycisza organizm- utwierdzam się w przekonaniu, że to absolutnie coś dla mnie :) hehe
    Takie naturalne leki pomagają bardziej, niż syropy z apteki. Pamiętam kiedyś babcia zaawsze mi robiła, znienawidzony przez większość ludzi syrop z miodu, czosnku, cebuli i cukru, musiał odstać jeden dzień i dopiero wtedy dochodził i nadawał się do spożywania :) Ja go uwielbiałam i mi pomagał :) hehe
    Miłego dnia kochana :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dużo pozytywnego o takim syropie :) na pewno pomaga!

      Usuń
  4. Pierwszy raz o tym słyszę, warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama wcinam regularnie pyłek pszczeli i pierzgę, a od kilku sezonów nie imają się mnie nawet przeziębienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Mi też naprawdę pomaga :)

      Usuń
  6. Lubię takie posty o czymś zdrowym albo ćwiczeniach, przydałoby się wiecej.. Co to jest 5 postów...

    OdpowiedzUsuń
  7. wow pierwszy raz słyszę o takich cudach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana świetny post,będę musiała zaopatrzyć się w to cudo:):*
    Buziaki:*:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Very intersting to know!

    What about follow4follow? Would be sooo happy if we would stay in touch!
    xoxo Colli // tobeyoutiful

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle notka ciekawa i pełna inspiracji! Czekam na więcej! Buziaki

    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się miećbardzo wszechstronne działanie:) Chętnie spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o pyłku kwiatowym, który można kupić. Może czas wypróbować? Dzięki za ten wpis i rozjaśnienie umysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto spróbować :) zmniejsza apetyt - kolejny plus :p

      Usuń
  13. Świetny post, pierwszy raz słyszę o tym pyłku kwiatowym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie słyszałam o tym, fajnie dowiedzieć się czegoś nowego ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham miód i kiedyś szukając jego właściwości znalazłam też artykuł o pyłku kwiatowym :) Super przede wszystkim dlatego, że poprawia krążenie!

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiedziałem o tym
    Lubisz mnie i mojego bloga?
    Zagłosuj na mnie w konkursie bloga roku!
    Wyślij sms o treści: G11321 pod numer 7122 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi najbardziej pomogła radykalna zmiana diety :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam na bloga ♥ http://fitella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem Ci,że kilku rzeczy nie wiedziałam. Ja na szczęście uczulona nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  20. sąd taki piękny szbalon????:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak zajmuje się takimi rzeczami :)

      Usuń
  21. Kochana, jak tam się czujesz? Już lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio - straciłam pieska i ciężko mi się odnaleźć. Straszna pustka. Zmusiłam się do zrobienia zdjęć, więc nowy post jest. Dziękuję, że pytasz :* :*

      Usuń
  22. Bardzo interesujący artykuł, muszę się zastanowić nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Very interesting post!
    Nice pictures!
    Would you like to follow each other? I'd be so happy! :)

    http://vkusnosbety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń